Leszek Ojrzyński rozlicza za błędy, co kilkukrotnie pokazał już w tym sezonie. Idąc tym tropem jutro w bramce Podbeskidzie ponownie stanie Michal Pesković. Sam trener milczy.

- Decyzję podjąłem już po meczu z Wisłą i się jej trzymam - mówił po remisie z krakowianami Leszek Ojrzyński. Szkoleniowiec bielskiej drużyny postawą Richarda Zajaca w ostatnim spotkaniu zachwycony wyraźnie nie był, ale z drugiej strony można wątpić czy zaryzykuje wystawienie Peskovicia w tak ważnym spotkaniu z Piastem Gliwice, gdy ten nie grał w lidze od blisko dwóch miesięcy.

Sporym problemem jest również obsada środka pola. Z powodu kontuzji ponownie ze składu wypadł Anton Sloboda. Kto zastąpi słowackiego pomocnika? Najprawdopodobniej Kristian Kolcak, który dostane ostatnią szansę, by przekonać do transferu definitywnego włodarzy bielskiego klubu.

db