Kolejny raz błąd bramkarza kosztował Podbeskidzie utratę punktów w tym sezonie. Czy po raz czwarty dojdzie do roszady na pozycji bramkarza i do gry wróci Michal Pesković?

Richard Zajac mógł zdecydowanie lepiej zachować się przy strzale Wilde Donalda Guerriera. - Obejrzymy to i przeanalizujemy. Sprawdzimy czy i tym razem w dobrej interwencji nie przeszkodziła murawa - zapowiedział Leszek Ojrzyński. Ale telewizyjne powtórki nie pozostawiają wątpliwości i winę za straconego gola zrzucają na słowackiego bramkarza. Sztab dokona kolejnej wymiany obsady bramki?

Pesković po raz ostatni między słupkami wystąpił w rewanżowym spotkaniu Pucharu Polski z Legią Warszawa. Słowak co prawda puścił dwie bramki, ale ogólnie jest występ był udany. Zaprezentował się solidnie.

db