Piątkowe zwycięstwo nad Wisłą Kraków dałoby bielskiej drużynie awans do grupy mistrzowskiej. "Górale" dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale następnie je tracili.

- Wisła oddała dwa strzaly i strzeliła dwie bramki. Gdybyśmy wygrali, wyprzedzilibyśmy Wisłę w tabeli i na ostatnie dwa mecze patrzelibyśmy spokojnie. A teraz do końca będzie nerwowo - mówi Leszek Ojrzyński, którego zespół spadł na 7. lokatę w tabeli i ma tylko punkt przewagi nad dziewiątą Lechią Gdańsk.

Podbeskidzie w niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice.

db