Ojrzyński chce zostać
Leszek Ojrzyński pracuje w Bielsku-Białej od października 2013 roku. Gdybyśmy uznali tę datę za początek ligowych rozgrywek, to zespół Ojrzyńskiego byłby dziś czwartą siłą ligi.
Jak wynika ze statystyk, przed zespołem z Rychlińskiego plasowałaby się tylko Legia Warszawa, Lech Poznań i Śląsk Wrocław. W bieżących rozgrywkach zespół z jednym z najniższych budżetów w ekstraklasie jest o krok od gry w grupie mistrzowskiej. Ojrzyńskiego kontrakt z "Góralami" wygasa wraz z końcem sezonu, a rozmowy dotyczącego jego przedłużenia wciąż nawet się nie rozpoczęły.
- Chciałbym kontynuować pracę w Bielsku-Białej, ale na pewnych warunkach... Zarząd klubu poprosił mnie, bym napisał, jak widzę swoją dalszą pracę w Podbeskidziu. Przedstawiłem taką analizę przed meczem z Piastem Gliwice. Pismo pozostało jednak bez odpowiedzi - mówi Ojrzyński, którego kontrakt wygasa pod koniec czerwca.
W klubie uspokajają. Do spotkania ws. nowego kontraktu ma dojść po zakończeniu fazy zasadniczej. Rozmowy przyśpieszy fakt awansu do grupy mistrzowskiej. Informowaliśmy już o tym w artykule Kontrakt za awans do ósemki.
bak
Komentarze 23
A co do warunków Ojrzyńskiego, to mam nadzieję, że chce sprowadzić 2-3 technicznych grajków, żeby zmienić styl gry, bo nie może być tak, że wszyscy są tylko od walki i przeszkadzania.
Klub sciaga zawodników najdroższe transfery a trener najmadrzejszy a zwyciestw mało i bramkarze do dup,,,
Ale z drugiej strony powinien szanować piłkarzy, ponieważ różne głosy dochodzą zza kulis, a prawda jest taka, ze Podbeskidzia na bunty czy wypowiedzenie posłuszeństwa przez zawodników dla trenera, zwyczajnie nie stać! Z Koroną zrobił prawie awans na podium ekstraklasy, Korona sama zdecydowała, ze odpuści mecze. Z Podbeskidziem, ma realną szansę na bardzo dobry wynik pod warunkiem, że gość nerwy zostawi na momenty kiedy faktycznie bedzie trzeba walnąć pięścią w stół, a nie tam z byle jakiego powodu.
Jak się piłkarze TSP, wkur.... to zwolnią go w następnym sezonie, przegrywając mecz za meczem , a chyba nie oto w tym wszystkim chodzi, prawda?! Piłkarze wielu klubów pokazali ( np. Wisła Kraków ) co można zrobić aby wyeliminować złego albo niechcianego człowieka z otoczenia, trenera można wyeliminować przegrywając mecze specjalnie i zarząd nie będzie miał wyboru, bo trzeba będzie jakoś ratować sezon. O ten sezon jestem raczej spokojny, ale żeby w kolejnym cos się nie zawaliło z powodów podziałów czy różnicy zdań.

Klauzula informacyjna ›