Bez zawieszonego Daniela Jakowenki i kontuzjowanego Dominika Zielińskiego muszą radzić sobie piłkarze Drzewarza Jasienica. Wicelider wczoraj pokonał GKS Radziechowy-Wieprz.

Pierwsze minuty wskazywały większą determinację gospodarzy, ale w 16. minucie prowadzenie objął zespół Drzewiarza po perfekcyjnie rozegranym rzucie wolnym. Ten tradycyjnie już wykonał Krystian Papatanasiu dogrywając idealnie na głowę Michała Klibra, który mimo rozpaczliwej interwencji golkipera gospodarzy Łukasza Byrtka, znalazł po długim rogu drogę do szóstej już bramki w bieżącym sezonie.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Gospodarze dążyli do wyrównania, a bramkę zdobyli jasieniczanie. Dwadzieścia minut po wznowieniu gry ponownie rzut wolny wykonywał Papatanasiu, który posłał idealną piłkę na głowę Daniela Romanowicza. W końcówce swoje okazje mieli jeszcze miejsowi, ale wynik nie uległ już zmianie.

GKS Radziechowy-Wieprz - Drzewiarz Jasienica 0:2 (0:1)
Bramki: Kliber (16'), Romanowicz (65')

Drzewiarz: Żerdka - Kliber, Czyż, Basiura, Lapczyk - Papatanasiu (67. Grześ), Sekuła (57. Romanowicz), Ł. Kościelniak (55. Rzeźniczak), Greń - Koczur, Kozielski (83. Pidchenko).

db