Leszek Ojrzyński zabrał do Warszawy tych samych piłkarzy, którzy w pierwszym spotkaniu nie radzili sobie z ofensywą mistrza Polski. "Górale" zagrają jednym napastnikiem.

Bielski zespół poniósł na własnym stadionie wysoką porażkę i w Warszawie niezwykle trudno odwrócić będzie losy rywalizacji. We wtorek drużyna wyruszyła do stolicy Polski, a w autokarze znalazło się miejsce dla tych zawodników, którzy w ub. tygodniu rywalizowali w Bielsku-Białej. Po raz kolejny odpoczywać w środku tygodnia będą najstarsi piłkarze "Górali", którzy szykują się na mecz z Górnikiem Łęczna.

W dzisiejszym spotkaniu Podbeskidzie powinno zaprezentować się w takim samym ustawieniu, w jakim rywalizowało z Legią przy Rychlińskiego. Największą niewiadomą pozostaje obsada pozycji napastnika, jak również bramkarza. 

bak