"Górale" mają spory problem
Richard Zajac czy Michal Pesković, który z nich w sobotę bronić będzie bramki Podbeskidzia? Sztab szkoleniowy drużyny ma spory problem. Żaden nie gwarantuje jakości.
Cztery bramki stracone w pucharowym spotkaniu z Legią Warszawa nie wystawiają dobrej oceny defensywie Podbeskidzia. Pierwszy z goli ewidentnie obciąża konto Richarda Zajaca, który w dwóch ostatnich pojedynkach spisywał się bez zarzutu. Sztab szkoleniowy drużyny ma spory ból głowy, w tym sezonie żaden z bramkarzy nie gwarantuje jakości. Michal Pesković ze składu wypadł po meczu z Koroną Kielce.
"Górale" mają jedną z najgroszych defensyw w lidze. Tracą sporo bramek, a co najmniej kilka z nich obciąża konto bramkarzy. Więcej spotkań w lidze rozegrał 33-letni Pesković, który na koncie ma 20 występów. Czy dziś wróci do bramki?
db
Artykuł wyświetlono 1129 razy.
Zobacz również
Komentarze 6
kurde blade
Jak bramkarz ma dobrze bronić jak stoi na klepisku w błocie.
100%BB
Gdyby weszli do najlepszej ósemki tam można próbować Madejskiego inne opcje nie wchodzą w grę. Zajac jest solidny jednak jego czas na boiskach ligowych powoli dobiega końca, Podbeskidzie musi szukać bramkarza, obrońcy za Stano ( tez wiekowy ) dwóch defensywnych pomocników a'la Sokołowski i za Lenartowskiego. Zmian i poszukiwań, ze szkoda gadać.
tomo
Gdyby nie to bagno pod bramka to Rysio nie puscil by tej pilki, Mosir niech wyda pare zlotych i wymieni murawe chodziaz w polu karnym. Dzisiaj w bramce powinien stanac Zajac. Do boju TSP, ten mecz trzeba wygrac! Co do Madejskiego, widzialem kilka jego meczy i z niego wielkiego bramkarza nie bedzie, w okregowce moze pograc.

Klauzula informacyjna ›