Richard Zajac czy Michal Pesković, który z nich w sobotę bronić będzie bramki Podbeskidzia? Sztab szkoleniowy drużyny ma spory problem. Żaden nie gwarantuje jakości.

Cztery bramki stracone w pucharowym spotkaniu z Legią Warszawa nie wystawiają dobrej oceny defensywie Podbeskidzia. Pierwszy z goli ewidentnie obciąża konto Richarda Zajaca, który w dwóch ostatnich pojedynkach spisywał się bez zarzutu. Sztab szkoleniowy drużyny ma spory ból głowy, w tym sezonie żaden z bramkarzy nie gwarantuje jakości. Michal Pesković ze składu wypadł po meczu z Koroną Kielce.

"Górale" mają jedną z najgroszych defensyw w lidze. Tracą sporo bramek, a co najmniej kilka z nich obciąża konto bramkarzy. Więcej spotkań w lidze rozegrał 33-letni Pesković, który na koncie ma 20 występów. Czy dziś wróci do bramki?

db