Dostali niezłą lekcję i lanie
- Byliśmy dziś za słabi, dostaliśmy lanie i lekcję - mówił Leszek Ojrzyński. Opiekun bielskiej drużyny żałował zmarnowanego karnego przy dwubramkowym prowadzeniu Legii.
- To jest dwumecz. Gratulacje dla Legii za to, że nas wypunktowała. Nieźle grała w piłkę, było widać, jakich ma zawodników. Grając z Legią, nie można popełniać takich błędów. Pierwsza bramka pechowa, strzał taki, że w dwa palce można złapać. A piłka zmieniła tor lotu piłki. Przy drugiej - stały fragment gry. Nikt z naszych obrońców nie wyskoczył i Vrdoljak był sam - analizował spotkanie Leszek Ojrzyński.
- Grając z mistrzem Polski nie można tak postępować. Podobnie było w meczu ligowym. Oddaliśmy więcej strzałów, mieliśmy więcej rzutów rożnych. Mieliśmy okazję złapać kontakt przy rzucie karnym. Później bramka na 1:3 już nam nic wielkiego nie dała. Chcieliśmy ten mecz rozegrać lepiej. W rewanżu nie będzie lekko. Trzeba wykazać się profesjonalizmem i oby był lepszy wynik.
- Byliśmy dziś za słabi, dostaliśmy tęgie lanie i niezłą lekcję - zakończył Ojrzyński.
db
Komentarze 33
Co do trenera, tutaj nie ma mowy o szukaniu oszczędności, to raz a dwa trenerzy na pewno by się znaleźli, pytanie czy metody treningowe zostałyby zaakceptowane przez piłkarzy? Już było wiele przykładów jak piłkarze załatwili trenerów....ten dobry przykład Dan Petrescu w Wiśle Kraków i bunt zawodników z powodu ciężkich treningów. Kij na niestety dwa końce....
Nie oceniam trenera źle za mecz z Legią bo i sam powiedział, że zagrają ci co najczęściej grali w PP a nie w meczach ligowych.
Ale wczorajszy gol dla Legii na 0-3 przypominał mi gola z 1/2 PP z Lechem kiedy Koman pozwolił na puszczenie rywala środkiem boiska i się zaczęło..... . Wynik jest znacznie gorszy niż gra, a to już niebezpiecznie zmierza w kierunku nabawienia się kompleksów w czasie pojedynków z Legią Warszawa. Za dużo tych porażek gdzie tracimy po 3-4 bramki w meczu w tą drużyną. Mam nadzieję, że w tym sezonie 14/15 jeszcze 2 razy z Nimi zagramy i ten drugi mecz zwłaszcza, bedzie taką forma sprawdzianu i odkuciem sie za coraz gorszy bilans spotkań TSP z Legią Wa-wa. A tyle sobie powiedzieli po porażce 0-3 w Stolicy, że to a to , że trzeba grac tak a tak....
Powiem tak, nie dawałem wiary, że TSP awansuje do finału. Jak spaść to z wysokiego konia. Na sukcesy jeszcze przyjdzie pora. Fundamenty są ale swoje miejsce w szeregu trzeba znać i pracować, a za jakiś czas na pewno ten finał i wygrana tez będzie udziałem TSP BB.
Tak to prawda, ósemka nie jest pewna muszą w 5 meczach zdobyć jeszcze 6-7 punktów aby spokojnie grac ostatnie 7 meczów sezonu zasadniczego.

Klauzula informacyjna ›