"Górale" są zapobiegliwi i już znaleźli potencjalny obiekt na wypadek awansu do... europejskich pucharów. Stadion Miejski w Bielsku-Białej do końca czerwca pozostaje w budowie.

Podbeskidzie na sześć kolejek przed końcem fazy zasadniczej zajmuje 7. miejsce w tabeli ekstraklasy, mając dwa punkty przewagi nad grupą spadkową. Awans do europejskich pucharów możliwy jest także poprzez rozgrywki Pucharu Polski, gdzie w czwartek bielski zespół podejmie na własnym obiekcie Piast Gliwice. Stawką spotkania będzie awans do półfinału rozgrywek w którym czeka Legia Warszawa.

Dlatego w Bielsku-Białej poczyniono kroki na wypadek coraz bardziej realnego awansu do europejskich pucharów. Jak podaje katowicki "Sport", obiekt przy Rychlińskiego z powodu wciąż trwającej budowy nie zostałby dopuszczony do gry przez UEFA.  - Oczywiście w tej chwili cel numer jeden, na którym się skupiamy, to awans do grupy mistrzowskiej. Ale że potencjalnie jesteśmy w grupie klubów, którym "grożą" europejskie puchary, musimy myśleć perspektywicznie - mówi prezes klubu Wojciech Borecki.

Działacze klubu są "po słowie" z włodarzami Piasta Gliwice i Cracovii.

db