Damian Chmiel i Bartosz Śpiączka zapewnili Podbeskidziu remis w konfrontacji z Górnikiem Zabrze. Brak zwycięstwa w znaczącej mierze obciąża konto defensorów "Górali".

Bielski zespół strzelanie w Zabrzu powinien rozpocząć w 16. minucie spotkania, gdy świetnie podanie od Bartosza Śpiączki otrzymał Maciej Korzym, który zmarnował stuprocentową okazję. W odpowiedzi do siatki trafili gospodarze, a konkretniej Rafał Kosznik, którego nie powstrzymali defensorzy Podbeskidzia. Do remisu doprowadził w 35. minucie Damian Chmiel po fantastycznym zagraniu piętą Śpiączki

Przed przerwą dwukrotnie Richarda Zajaca pokonał Mariusz Magiera. W odstępie dwóch minut pomocnik zabrzan wykorzystał dwa rzuty karne podyktowane po faulach Kristiana Kolcaka oraz Piotra Tomasika i "Górale" przegrywali dwoma bramkami.

Po zmianie stron zespół Leszka Ojrzyńskiego ruszył do odrabiania strat. Po kwadransie do siatki trafił rozgrywający kapitalne zawody Śpiączka. Do wyrównania w 78. minucie doprowadził Chmiel, który wykorzystał dośrodkowanie Piotra Malinowskiego.

Górnik Zabrze - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:3 (3:1)
Bramka: Kosznik (25') - Magiera (42' z karnego, 44' z karnego) - Chmiel (35', 78'), Śpiączka (58')

Górnik: Steinbors - Szeweluchin, Augustyn, Magiera - Gergel, Danch, Grendel, Kosznik - Iwan (66. Mańka, 73. Nowak), Madej (66. Jeż) - Łuczak.

Podbeskidzie: Zajac - Sokołowski, Kolcak, Stano, Konieczny, Tomasik - Chmiel (90. Kołodziej), Deja, Iwański, Śpiączka (68. Demjan) - Korzym (46. Malinowski). 

db