- Dzisiejsze starcie Górnika z Podbeskidziem, to ważny pojedynek dla układu tabeli. Faworytem będą gospodarze, ale w Bielsku-Białej ambitnie walczę o ósemkę - mówi Jan Żurek.

Związany od urodzenia z Zabrzem szkoleniowiec z wielką uwagą śledzić będzie losy sobotniego pojedynku swoich byłych drużyn. - Zapowiada się nam bardzo ekscytujące starcie - przyznaje były trener "Górali". - Z punktu widzenia walki o grupę mistrzowską, to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Ambicje w Bielsku-Białej rosną, parcie na czołową ósemkę jest duże. Chęć pozbycia się niepotrzebnej rywalizacji o utrzymanie jest bardzo istotną sprawą dla Podbeskidzia - mówi Jan Żurek.

Ale ceniony szkoleniowiec faworyta upatruje w zespole gospodarzy. - Co prawda obie drużyny w ostatniej kolejce tylko zremisowały swoje spotkania, ale Górnik zagra dziś przed własną publicznością. Dodatkowo bielszczanie dopiero powoli wychodzą z zimowych problemów kadrowych - dodaje nasz rozmówca, który wspomina jesienne zwycięstwo zabrzan przy Rychlińskiego (3:0).

Kto może okazać się najmocniejszym punktem Podbeskidzia? - W gazie jest Piotr Malinowski, z kolei poderwać zespół do walki potrafi Marek Sokołowski, który zdobył piękną bramkę w ostatnim spotkaniu. Trzeba również uważać na stałe fragmenty gry Macieja Iwańskiego. Nie wiadomo czy od pierwszych minut zagra Maciej Korzym, ale to typ lidera, który nigdy się nie poddaje.

bak