Przyzwoite widowisko stworzyli w Gliwicach piłkarze Piasta i Podbeskidzia. Na przestrzeni całego spotkania, to bielski zespół był minimalnie lepszym. Rewanż za dwa tygodnie.

Tylko w pierwszej połowie znakomite sytuacje stwarzali sobie piłkarze Leszka Ojrzyńskiego. Po jednej z nich w poprzeczkę trafił Robert Demjan, a strzał Dariusza Kołodzieja z okolicy pola karnego świetnie obronił bramkarz Piasta. Warto nadmienić, że pozytywne recenzję za grę na środku obrony zbierał Kristian Kolcak, a do akcji ofensywnych udanie podłączał się Robert Mazan, który raz minimalnie niecelnie dogrywał piłkę do wbiegającego w pole karne Macieja Korzyma.

Po przeciwnej stronie boiska spore problemy bielskiej defensywie stwarzał Sasa Zivec, który w 60. minucie spotkania urwał się Tomaszowi Górkiewiczowi. "Górali" przed utratą gola uratował dobrze radzący sobie Richard Zajac. W odpowiedzi chwilę później Dariusz Kołodziej pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką w polu karnym przez jednego z obrońców Piasta. Prowadzenie dla gości pięknym uderzeniem podwyższył w 67. minucie Piotr Malinowski.

W końcówce kontaktowego gola dla Piasta zdobył debiutujący w zespole Daniel Ciechański.

Piast Gliwice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2 (0:0)
Bramka: Ciechański (85') - Kołodziej (63' z karnego), Malinowski (67')

Piast: Rusov - Mokwa, Horvath, Osyra, Moskwik - Szeliga, Murawski (73. Vasiliev), Hanzel, Zivec - Wilczek (59. Ciechański), Janczyk (67. Kędziora).

Podbeskidzie: Zajac - Górkiewicz, Horoszkiewicz, Kolcak, Mazan - Pazio, Kołodziej, Lenartowski, Trochim (46. Malinowski) - Demjan (60. Cisse), Korzym (72. Deja).

bak