Michal Pesković nie wypadnie ze składu. - Nie ma co podejmować nerwowych ruchów - mówi Leszek Ojrzyński. Zwłaszcza, że Richard Zajac nie jest w optymalnej formie.

W sobotnim sparingu powracający do zdrowia Słowak rozegrał 45 minut. W pierwszej połowie zaprezentował się co najwyżej poprawnie, bowiem po jednym z jeog niepewnych wyjść do piłki, groźną sytuację stworzyli sobie piłkarze Nadwiślana. - Jest jeszcze za wcześnie, by Richard po kontuzji był w dobrej formie - argumentuje trener Ojrzyński, kóry nie zamierza po jednym błędzie zmieniać obsady bramki.

- To gra błędów, nie można nikogo skreślać po jednym z nich. Nasz bramkarz źle zachował się w meczu z Cracovią, ale musi czuć wsparcie. Pomyłki się przytrafiają, oby jak najrzadziej - dodał szkoleniowiec Podbeskidzia.

bak