Przy słonecznej pogodzie doszło do sparingowej rywalizacji drugoligowego Nadwiślana Góra z Podbeskidziem. Leszek Ojrzyński uważnie mógł przyjrzeć się szerokiej kadrze drużyny.

Rywalizacja ta nie wypada jednak korzystnie dla piłkarzy z Bielska-Białej. W pierwszej odsłonie spotkania gospodarze tylko dwukrotnie poważnie zagrozili bramce górzan. Wpierw zza pola karnego mocno uderzał Krzysztof Chrapek, a następnie bliski zdobycia bramki po podaniu Macieja Korzyma był Gracjan Horoszkiewicz. W pierwszej połowie sparingu lepsze wrażenie sprawiali jednak gracze Nadwiślana.

Po zmianie stron tempo sparingu wyraźnie spadło. Trochę ożywienia w grze Podbeskidzia wniosło wprowadzenie na plac gry Kamila Jonkisza i Przemysława Gladusa, ale miejscowi nadal mieli wyraźny problem z konstruowaniem akcji w środku pola. Mocno przeciętne zawody rozgrywał tego dnia ustawiony na lewej stronie defensywy Robert Mazan.

W zespole testowany był 22-letni Patryk Szymański, grający ostatnio w Miedzi Legnica.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Nadwiślan Góra 0:0

Podbeskidzie: Zajac (46. Madejski) - Górkiewicz, Horoszkiewicz, Jarosz, Mazan - Szymański, Lenartowski, Kołodziej, Trochim (70. Gladus) - Korzym (70. Jonkisz), Chrapek (46. Cisse).

db