Twarde, momentami ostre spotkanie obserwowaliśmy w Bełchatowie. Bohaterem meczu został Maciej Iwański, którego dwa gola dały "Góralom" wygraną na inaugurację.

Bezsprzecznie bohaterem pierwszej połowy był Maciej Iwański. Po faulu na Piotrze Malinowskim w 14. minucie spotkania środkowy pomocnik bielszczan skutecznie egzekwował rzut karny. 34-letni piłkarz jeszcze lepiej przymierzył kilkanaście minut później, gdy za polem karnym faulowany był Bartosz Śpiączka. Iwański bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego zapewnił "Góralom" dwubramkowe prowadzenie.

Druga połowa rozpoczęła się od interwencji Michala Peskovicia po uderzeniu Michała Maka. W kolejnych minutach gospodarze nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy bielszczan, a "Górale" nie kwapili się do forsowania tempa. Ale kontaktowego gola w 69. minucie zdobył Arkadiusz Piech. Sęk w tym, że przy akcji bramkowej nie popisał się arbiter sobotnich zawodów, który... nie dostrzegł metrowego spalonego 30-letniego napastnika. W końcówce drugą żółtą kartkę zobaczył Śpiączka.

Dzięki wygranej na inaugurację Podbeskidzie powiększyło przewagę nad zespołami z grupy spadkowej.

GKS Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2 (0:2)
Bramki: Piech (69') - Iwański (14' z karnego, 36')

GKS: Zubas - Mójta, Telichowski, Baranowski, Basta (22. Witasik) - Michał Mak, Komołow, Baran, Małkowski (87. Wroński) - Ślusarski (42. Olszar), Piech.

Podbeskidzie: Pesković - Górkiewicz, Stano, Konieczny, Tomasik - Iwański, Kolcak - Malinowski (23. Demjan), Patejuk (72. Adu Kwame), Sokołowski (78. Kołodziej) - Śpiączka.

db