Ten zespół stać na ósemkę
- Patrząc na terminarz uważam, że decydujących będzie pięć pierwszych kolejek. Podbeskidzie już na starcie czeka ważny mecz w walce o grupę mistrzowską - mówi nam Robert Kasperczyk, który typuje remis z GKS-em Bełchatów.
Były opiekun bielskiej drużyny obawia się początku wiosny w wykonaniu "Górali". - Pamiętajmy, że zabraknie bardzo ważnych ogniw: Damiana Chmiela, Antona Sloboda czy Maćka Korzyma. Dlatego w pięciu pierwszych kolejkach trzeba punktować w każdym meczu. Spójrzmy na terminarz, już na początek GKS Bełchatów, który w tabeli jest zaraz za Podbeskidziem, potem Cracovia i jeśli tu uda się wygrać, to ich sytuacja robi się już bardzo trudna. Kolejno spotkania z Legią, której nie należy się bać, bo będzie po dwumeczu z Ajaksem Amsterdam, potem mająca swoje problemy Korona i chimeryczny Górnik - analizuje terminarz nasz rozmówca.
Zdaniem autora największych sukcesów w historii klubu, zespół już teraz stać na awans do czołowej ósemki. - Personalnie tę drużynę stać na taki sukces. Pytanie tylko czy na starcie uda się zastąpić kontuzjowanych liderów. Bardzo cieszy powrót do zdrowia Maćka Iwańskiego, to będzie jakieś 30 proc. wartości zespołu więcej - przekonuje z uśmiechem doświadczony szkoleniowiec, który jest pozytywnie zaskoczony zmianą polityki transferowej w klubie. - Dużo obiecuję sobie po Robercie Mazanie, może być dużym wzmocnieniem, zwłaszcza w ofensywie. Równie pochlebne opinie słychać o Kristianie Kolcaku - komentuje Kasperczyk, który przyznaje, że za jego czasów o transferach gotówkowych nie mogło być mowy.
Nasz rozmówca nie zgadza się z tezą przedstawioną przez Mariusza Śrutwę, który w Podbeskidziu widzi kandydata do spadku. - Odważna teza, ale absolutnie się z nią nie zgadzam - mówi i dodaje: To będzie emocjonująca runda. Przy dobrym starcie i odrobinie szczęścia, które w piłce jest niezbędne, ten zespół ma bardzo dużą szansę na historyczny wynik. Jak będzie w sobotę w Bełchatowie? - Obiektywnie rzecz mówiąc, wynik z GKS-em "zakręci się" wokół remisu. Przy bielskich problemach, to będzie dobry rezultat. Potem trzeba u siebie koniecznie pokonać Cracovię - kończy 48-letni szkoleniowiec.
bak
Komentarze 11
Robert pozdrawiamy, Bielsko-Biała pamięta!


Klauzula informacyjna ›