Podczas zgrupowania w Turcji imponuje skutecznością. Już jesienią Bartosz Śpiączka bez kompleksów radził sobie na boiskach ekstraklasy. Wiosna będzie jego?

W trakcie letniego okienka transferowego dołączył do Podbeskidzia z pierwszoligowej Floty Świnoujście. Już w trakcie rundy śmiało można było stwierdzić, że zmiana klimatu wyszła mu na dobre. 24-letni napastnik rozegrał zadebiutował e ekstraklasie i zdobył nawet dwie bramki. Teraz imponuje grą podczas zgrupowania w Turcji. - Na pewno złapałem większą pewność w grze - otwarcie przyznaje Śpiączka.

Ale piłkarz zwraca uwagę na różnicę między pierwsza ligą, a ekstraklasą. - Jest odczuwalna różnica. W pierwszej lidze gra opiera się na waleczności, a w ekstraklasie też jest agresywnie, ale piłka jest dużo lepiej poukładana taktycznie. Tego musiałem się nauczyć przychodząc do Podbeskidzia - mówi popularny "Śpiący", który braki techiczne nadrabia sercem. - Niektórzy mają technikę, a ja technicznie jestem trochę słabszy i muszę nadrabiać walecznością. Taki mam styl gry. Teraz jestem w Podbeskidziu i za ten klub chce na boisku oddać serducho i do końca będę walczył, zasuwał na boisku.

db