Myślą już o kolejnym rywalu
- Cieszę się, że ten mecz w tak trudnym momencie przełożyliśmy na naszą korzyść - mówił po wygranej Piotra Gruszka. W środę pod Dębowiec zawita zespół z Będzina.
Nie krył zadowolenia po wygranej z AZS-em Częstochowa (3:2) trener bielskiej drużyny. Ale w grze BBTS-u dostrzega on wciąż sporo mankamentów. - Szukałem na boisku zespołu, który gra na wyjazdach. Nasz zespół na wyjazdach gra kompletnie inaczej. Nie wiem, czy to jest jakaś presja, że musimy wygrać u siebie. Nie musimy wygrywać u siebie, pytanie, czy chcemy. Ta hala - nasz dom - musi być naszym argumentem. Teraz tak naprawdę zaczyna się prawdziwa gra - mówił Gruszka.
Radości nie krywł również kapitan bielszcan. - Było to bardzo ważne spotkanie. Wiemy doskonale, jaki jest układ tabeli i że przed nami jeszcze dwa ważne z tego punktu widzenia mecze. Cieszymy się ze zwycięstwa, bo wyszliśmy z trudnej sytuacji, natomiast można się było spodziewać, że będzie to taki mecz szarpany - komentował pięciosetową walkę Grzegorz Pilarz.
W środę do Bielska-Białej zawita MKS Będzin. Do spotkania dojdzie w środę, 4 lutego o godz. 18.00.
db

Klauzula informacyjna ›