Leszek Ojrzyński nie ukrywa, że najgorzej wygląda sytuacja z urazem Richarda Zajaca. To kontuzja tej samej łydki, która w zeszłym sezonie wyeliminowała go na kilka tygodni.

Sztab szkoleniowy nie podjął również najlepszej decyzji w przypadku Damiana Chmiela, który na ból narzekał już w trakcie obozu w Jarocinie. Skrzydłowy ostatecznie udał się z drużyną do Turcji, skąd po kilku dniach powrócił na leczenie do kraju. - Mogliśmy to inaczej załatwić - przyznaje Leszek Ojrzyński. Najmniej poważnie wygląda sytuacja z Krzysztofem Chrapkiem, który ma infekcję po usunięciu zęba.

W dalszym ciągu indywidualnie trenuje Anton Sloboda. Z kolei Maciej Korzym w czwartek wziął udział w zajęciach z resztą zespołu i wszystko wskazuje, że jeszcze podczas zgrupowania uda mu się rozegrać pierwszy sparing.

W sobotę w miejsce odwołanego turnieju śląskich drużyn, Podbeskidzie zmierzy się z Pandurii Targu Jiu.

db