Już nie będą kopciuszkiem?
Tak dobrze w Bielsku-Białej jeszcze nie było. "Górale" plasują się na ósmej lokacie, ale w klubie wiedzą, że trzeba się rozwijać. Dlatego zapowiadane są transfery gotówkowe.
- Podbeskidzie przez lata uchodziło, a pewnie i było, klubem, który brał nowych zawodników przede wszystkim za darmo. Kontraktowaliśmy tych, których gdzie indziej już nie chcieli, albo młodych, na dorobku. Jeżeli chcemy wykonać kolejny krok do przodu, musimy to zmienić. Podbeskidzie będzie dokonywać gotówkowych transferów - zapowiada prezes Wojciech Borecki w rozmowie ze sport.pl.
"Górale" pod rządami obecnego sternika znacząco obniżyli koszty funkcjonowania klubu. Podbeskidzie nie płaci wielkich pieniędzy, ale robi to regularnie. To ważna kwestia w dzisiejszych czasach. - U nas to co na papierze jest również na koncie. Wszystko na czas. Mamy wizerunek dobrze zarządzanego, przyjaznego piłkarzom klubu i chcemy, żeby tak pozostało - dodaje.
Czy do pierwszych ruchów transferowych dojdzie jeszcze w trakcie zimowego okienka? Niewykluczone.
db


Klauzula informacyjna ›