TSP niegotowe do okienka?
- Śmierdziała mi tylko forma transferu Kolczaka. Okazało się, że klub po raz kolejny podaje nie do końca prawdziwe informacje. Sam transfer uznaję za plus - pisze Michał Trela.
Dziennikarz katowickiego "Sportu" i "Przeglądu Sportowego" postanowił na swoim blogu odnieść się do ostatnich wydarzeń przy Rychlińskiego:
- Podbeskidzie miało zrobić cztery porządne transfery i zapowiedzi wyglądały szumnie. Tematy Golańskiego, Malarczyka i Drygasa były, nawet jeśli każdy z nich teraz się tego wyprze. Leszek Ojrzyński ich chciał (...). Drużyna już jest na jednym obozie, za chwilę będzie na drugim, a wzmocnień niemal nie ma. Jak ktoś w końcu przyjdzie, znów będzie gadka o tym, że jest nieprzygotowany do sezonu. Klub wydaje mi się natomiast trochę nieprzygotowany do okienka.
Wyciągnięcie Kristiana Kolczaka ze Slovana Bratysława należy jednak uznać za plus. CV tego grajka nijak nie pasuje do bielskich warunków. Grał w najlepszym słowackim klubie, regularnie, także w europejskich pucharach, wygrywał trofea i to nie 13 lat temu, tylko teraz, niedawno, w zeszłej rundzie. No i nie ma 48 lat tylko dwa razy mniej. Nie będzie też problemów z aklimatyzacją.
Śmierdziała mi tylko forma transferu. Definitywny na pół roku, z opcją przedłużenia o dwa lata?
Okazało się, że Podbeskidzie po raz kolejny - tak jak robiło rok temu - na oficjalnej stronie podaje nie do końca prawdziwe informacje. Wtedy kontrakty okazywały się krótsze niż podawano na stronie (...). Rozumiem, że nie o wszystkim trzeba informować, ale strona Podbeskidzia nie informuje niemal o niczym. O zwolnieniu trenera bramkarzy i asystenta trenera poinformowano jakieś 3 tygodnie po tym, jak podały to wszystkie media sportowe i tydzień po "Gościu Niedzielnym” (...).
Cały wpis Michała Treli o sytuacji w Podbeskidziu znajdziesz na blogu dziennikarza.
db
Komentarze 9
Pytanie,co ma Podbeskidzie?

Klauzula informacyjna ›