Krzysztof Chrapek dostał zielone światło w poszukiwaniu nowego klubu. Ale niewykluczone, że napastnik zostanie w Bielsku-Białej. Wszystko wyjaśni się pod koniec tygodnia.

30-letni napastnik pojawił się na liście transferowej Podbeskidzia pod koniec grudnia. Zarząd klubu miał nie robić zawodnikowi problemów w rozwiązaniu kontraktu, a zainteresowany sprowadzeniem Chrapka miał być Widzew Łódź oraz Nadwiślan Góra. Tymczasem według ostatnich informacji bielski klub miał zażyczyć sobie kwoty odstępnego za swojego piłkarza na co nie stać pierwszoligowca.

Niewykluczone jednak, że piłkarz wypełni swój kontrakt i zostanie pod Klimczokiem. Przyszłość napastnika ma wyjaśnić się do końca tygodnia, gdy do Bielska-Białej powróci Leszek Ojrzyński, a "Górale" wznowią przygotowania do rundy.

Z kolei zainteresowany usługami Wojciecha Okińczyca ma być Raków Częstochowa.

bak