Przestoje w grze są największym problemem w zespole Piotra Gruszki. Bielscy siatkarze wiedzą nad czym muszą pracować na treningu, ale muszą ich omijać również urazy.

- Musimy wyeliminować przestoje w naszej grze. Gdy seriami tracimy punkty, to potem nie podejmujemy walki i mecz kończy się w taki, a nie inny sposób - mówi Bartłomiej Neroj o sobotniej porażce z Czarnymi Radom.

Problemem w bielskim zespole był również brak nominalnego atakującego. - Trener szukał zmian, tak się złożyło, że z gry wypadł "Pepe", który podkręcił kostkę. Do połowy seta udawało się go zastąpić - komentował przebieg gry Neroj.

db