Mordercza podróż Kwame
W tym roku nikt nie przebije Franka Adu Kwame. Pochodzący z Ghany obrońca, żeby odwiedzić rodzinę w Afryce, musi w czasie podróży pokonać ponad 7 tysięcy kilometrów.
Piłkarz w rozmowie z ekstraklasa.org zapewnia, że warto udać się w tak daleką podróż. - Po pierwsze spotykam całą rodzinę, jemy wspólną kolację i świętujemy - opowiada obrońca o nocy sylwestrowej. - Rodzina nie ma wielu okazji, żeby spotkać się w komplecie. Część z nas mieszka w Afryce, w Ghanie, w tym dwóch braci i trzy siostry. Niektórzy członkowie rodziny wyjechali do Stanów Zjednoczonych - mówi.
Richard Zajac, choć na boisku zasłynął ostatnio z podejmowania nieprzewidywalnych decyzji, tym razem nie szaleje. Sylwestra spędzi niemal na pewno na Słowacji, czyli tam, gdzie spora grupa Polaków. - Ten sam klimat, ten sam kraj - śmieje się.
- A może któryś z chłopaków z Bielska-Białej zorganizuje jakąś wielką imprezę we własnym domu? Zobaczymy, jak to się ułoży, ja decyzję podejmuję zawsze w ostatniej chwili - tłumaczy bramkarz Podbeskidzia. "Górale" do treningów powrócą 7 stycznia.
db

Klauzula informacyjna ›