Po znakomitej asyście, bramkę na wagę remisu zdobył rezerwowy Bartosz Śpiączka. "Górale" w starciu w Poznaniu pokazali dobry futbol, a w ich grze wreszcie było widać radość.

- Pierwsza połowa w ogóle nam nie wyszła. W ostatnich spotkaniach Lech zdobywał bramki na początku meczu i uczulaliśmy zawodników na to. Walczyliśmy, mieliśmy swoje bardzo dobre sytuacje i ich nie wykorzystaliśmy, a grając z Lechem lub z Legią trzeba takie okazje wykorzystywać - ocenił na pomeczowej konferencji prasowej m.in. straconą bramkę w 6. minucie trener Leszek Ojrzyński.

- W drugiej połowie w końcówce musieliśmy zaryzykować, zagrać na dwóch napastników, stwarzać większy nacisk i w ten sposób strzeliliśmy bramkę. Bardzo się cieszymy z tego remisu. Na pewno  z satysfakcją patrzę na pracę chłopaków, widać było u nich wiarę, czego zabrakło w poprzednim meczu. Gratulacje dla zespołu bo się nie przestraszyli i było widać odwagę w ich grze.

db