Najwięcej krytyki za porażkę z Piastem Gliwice spadło na dwójkę stoperów bielskiej drużyny. - Nasza gra była karygodna - przyznał szczerze po spotkaniu Bartłomiej Konieczny.

Praktycznie tylko druga bramka nie obciąża duetu Konieczny-Dariusz Pietrasiak. - Na pewno nie tak to sobie wyobrażaliśmy, nie tak to miało wyglądać. Na refleksję, na ocenę spotkania jeszcze przyjdzie czas. To trzeba zrobić na chłodno, bo teraz na gorąco można trochę złych słów powiedzieć - przyznał pierwszy z nich.

- Tragedia. Trzeba uderzyć się w pierś i zacząć pracę od podstaw, bo to jest karygodne co robiliśmy w defensywie w tym spotkaniu - zakończył Konieczny.

db