Bez zwolnionego Wojciecha Jarosza udała się do Jasienicy drużyna Iskry Pszczyna. Na ławce gości zasiadł Jan Furlepa, ale gospodarze pokonali pogrążonego w kryzysie rywala.

Otwarcie nastąpiło już w 6. minucie spotkania. Z rzutu wolnego piłkę w pole karne wstrzelił Krystian Papatanasiu, a Michał Kliber nie pierwszy raz w tym sezonie zapewnił prowadzenie swojej drużynie. Kolejne bramki padały już po przerwie, choć w 48. minucie to goście mogli odwrócić stan rywalizacji. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym rzut karny wykonywał Adam Grygier, ale Krzysztof Żerdka obronił ten strzał.

W efekcie do siatki trafiali już tylko piłkarze Drzewiarza. Wpierw wynik podwyższył strzałem po długim rogu Dmytro Pidchenko, a w 64. minucie spotkania wynik rywalizacji ustalił Papatanasiu. Były pomocnik bielskich drużyn skutecznie egzekwował rzut wolny.

W samej końcówce na kilka minut na murawie pojawił się powracający po kontuzji Adam Kozielski.

Drzewiarz Jasienica - Iskra Pszczyna 3:0 (1:0)
Bramki: Kliber (6'), Pidchenko (57'), Papatanasiu (64')

Drzewiarz: Żerdka - Kliber, Pala, Lapczyk, Grześ (46. Romanowicz) - Papatanasiu (81. Borutko), Basiura, Sekuła (81. Kozielski), Pidczenko, Jakowenko (72. Greń) - Koczur.

db