Skra okazała się zbyt silna
Przespał początek meczu LKS Czaniec, który w końcówce pierwszej połowy dwukrotnie zagroził bramce Skry. Po przerwie częstochowianie przypieczętowali wygraną.
Od pierwszego gwizdka sędziego swój styl gry narzucili gospodarze, którzy w 19. minucie po raz pierwszy pokonali Konrada Kawalera. Goście mogli odpowiedzieć chwilę póxniej, gdy na bramkę Skry uderzał Kamil Jaroś. Strzał pomocnika był jednak zbyt słaby, by mógł zaskoczyć bramkarza częstochowian. Następnie na bramkę miejscowych uderzał Przemysław Kwaśniewski oraz Maciej Żak.
Druga odsłona rozpoczęła się od szansy bramkowej Bartosza Praciaka, ale w 65. minucie gry to Skra zdobyła drugą bramkę. W końcówce Adrian Musiał mógł jeszcze przypieczętować wygraną zespołu Piotra Mrozka, ale w dogodnej okazji chybił.
Skra Częstochowa - LKS Czaniec 2:0 (1:0)
LKS: Kawaler - Łoś, Gola, Żak, Mrozek - Kwaśniewski (57. Konacki), Jaroś (88. Waligóra), Zakrzewski (74. Hałat), Nagi - Rzerzutko (34. Fabisiak), Praciak.
db

Klauzula informacyjna ›