Szczęście sprzyja lepszym?
Daniel Fabisiak w 80. minucie mógł pogrążyć Szombierki Bytom, ale pomocnik pomylił się uderzając z rzutu karnego. Wcześniej bramkę za trzy punkty strzelił Bartosz Praciak.
W pierwszej połowie gospodarze tylko raz poważnie zagrozili bramce bytomian. W samej końcówce po zagraniu Przemysława Kwaśniewskiego, z siedmiu metrów Praciak trafił tylko w bramkarza. Napastnik zrehabilitował się zaraz po przerwie, gdy ten sam duet zawodników LKS Czaniec, wyprowadził skuteczną kontrę. Kwaśniewski dośrodkowywał w pole karne, a Praciak z bliska głową otworzył wynik spotkania.
Na dziesięć minut przed końcem spotkania faulowany w polu karnym był Dawid Nagi, ale Fabisiak nie strzelił karnego.
LKS Czaniec - Szombierki Bytom 1:0 (0:0)
Bramka: Praciak (53')
LKS: Kawaler - Łoś, Gola, Żak, Januszyk (46. Mrozek) - Kwaśniewski, Nagi (83. Zakrzewski), Jaroś, Rzeszutko (70. Waligóra) - Konacki (46. Fabisiak), Praciak.
db
Artykuł wyświetlono 1712 razy.
Zobacz również
Komentarze 1
kibic TSP
hahahahahahaha dobre !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! brawo CZANIEC !!!!!!!!!!!!

Klauzula informacyjna ›