Gdyby mecz w Opolu trwał 45 minut to LKS Czaniec wywiózłby cenne trzy punkty z terenu rywala. Ale w drugiej połowie opolanie doprowadzili do remisu.

- Prowadziliśmy do przerwy grając mądrze - mówił trener gości Mariusz Wójcik. - Po przerwie straciliśmy dwie bramki zdobyte przez zawodnika, który w tym meczu zdecydowanie robił różnicę. Kibice byli świadkami emocjonującego widowiska, gdzie zawodnicy jednego i drugiego zespołu podzielili się punktami, ale dali na boisku z siebie wszystko i uważam, że remis jest sprawiedliwy - dodaje szkoleniowiec.

Strzelanie w 20. minucie rozpoczął Dawid Rzeszutko, który łatwo ograł obrońcę i mocnym strzałem pokonał Grzegorza Kleemanna. Dwanaście minut później piłkę w środku pola stracił Radosław Flejterski, a akcję ładnie rozprowadził Przemysław Kwaśniewski, który zagrał do Bartosza Praciaka. Gol napastnika zespołu z Czańca dał nadzieję na dobry wynik.

Po zmianie stron goście cofnęli się, a napór Odry przyniósł dwie bramki. Bohaterem opolan został Janusz Gancarczyk.

Odra Opole - LKS Czaniec 2:2 (0:2)
Bramki: Rzeszutko (20'), Praciak (33')

LKS: Kawaler - Mrozek (75. Januszyk), Gola, Żak, Łoś - Kwaśniewski (85. Marek), Jaroś, Nagi, Praciak (90. Waligóra), Rzeszutko (67. Zakrzewski) - Pabisiak. 

db