Polonia nie zostawia nadziei
Porażką LKS-u Czaniec zakończyła się potyczka z Polonią Bytom. Niepokonany lider rozgrywek już w 4. minucie mógł przegrywać, ale Przemysław Kwaśniewski nie strzelił karnego.
Spotkanie w Czańcu odbyło się bez udziału publiczności, która w pierwszych minutach nie mogła widzieć zagrania ręką w polu karnym jednego z piłkarzy gości. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Przemysław Kwaśniewski, ale strzał pomocnika LKS-u zdołał sparować Marcin Michalak. Polonia odpowiedziała w 21. minucie, gdy mocnym strzałem po długim rogu gola zdobył Łukasz Grube.
Druga bramka dla bytomian padła pięć minut po przerwie. W pole karne dośrodkowywał Michał Zieliński, obrońcy zdążyli jeszcze wybić piłkę, ale uderzenie Marcina Lachowskiego okazało się skuteczne. Po godzinie gry było już 3:0. Na strzał z pierwszej piłki zdecydował się Lachowski, który w odstępie ledwie dziesięciu minut drugi raz pokonał Konrada Kawalera.
Dwie minuty później wynik spotkania ustalił Zieliński, który wykorzystał podanie Kamila Banasia.
LKS Czaniec - Polonia Bytom 0:4 (0:1)
LKS: Kawaler - Mrozek, Gola, Żak, Januszyk (64. Rzeszutko) - Gołuch (17. Hałat), Fabisiak (69. Pawlak), Jaroś, Nagi, Kwaśniewski - Praciak.
db

Klauzula informacyjna ›