Pojawia się ból głowy
Na słowa uznania za sparing z MFK Rużomberok zasłużył głównie Damian Chmiel i Sylwester Patejuk. - Pojawia się ból głowy jak to poustawiać - mówi Leszek Ojrzyński.
- Zagraliśmy na dobrej płycie z dobrym przeciwnikiem. Większość chłopaków zagrała 45 minut i trzeba się cieszyć, że dobrze wyglądają na boisku. Pojawia się ból głowy jak to poustawiać, bo kilku chłopaków wykorzystało szansę pokazała się z dobrej strony - mówił w rozmowie ze stroną klubową trener Podbeskidzia.
- Teraz chłopcy zasłużyli na dwa dni wolnego, bo w czwartek też mieliśmy ciężki trening i było widać zmęczenie po niektórych zawodnikach, którzy walczyli nie tylko z przeciwnikiem, ale też swoimi słabościami. Cieszę się że to wyglądało nieźle. Zwłaszcza w drugiej połowie szybciej operowaliśmy piłką, w pierwszej graliśmy składem, którym rzadziej występujemy, mniej zgranym. Pomieszaliśmy nieco składem - tłumaczył bielski szkoleniowiec.
Ponownie formą błysnął Damian Chmiel. - Zaliczył dwie asysty i strzelił bramkę, miał jeszcze inne sytuacje. Widać ten luz u niego i oby tak dalej to wyglądało. Ma wsparcie od nas trenerów i od innych zawodników. Swoją dobrą formą wyżej stawia poprzeczkę dla innych i bardzo dobrze, gdy w zespole jest rywalizacja - skomentował dobrą dyspozycję skrzydłowego Ojrzyński.
db

Klauzula informacyjna ›