Porażką zakończyła się szwedzka wyprawa Michała Wiencka, który podczas gali MMA w Malmo zmierzył się z Mohammedem Abdallahem. Wojownik już teraz zapowiada zwycięski powrót.

Sam pojedynek owocował w efektowne wymiany i kilka knockdownów. Obaj zawodnicy pokazali charakter i nieprawdopodobne serce do walki. Ale w ostatniej rundzie to Szwed wykorzystał błąd Wiencka i poddał zawodnika przez gilotynę.

- Tym razem trzeba było pogodzić się z porażką. Walka w Szwecji była moim najcięższym pojedynkiem stoczonym do tej pory - komentuje porażkę pochodzący z Jaworza zawodnik. - Na pewno ta porażka wiele mnie nauczyła, pokazała ile pracy jeszcze mnie ceka. Myślę, że mimo przegranej, jestem z siebie zadowolony. Stworzyliśmy świetnie widowisko, a o to w tym sporcie chodzi - dodał 21-letni Wiencek.

- Chciałbym podziekować trenerowi Damianowi Herczykowi oraz wszystkich chłopakom z klubu z którymi przygotowywałem się do walki. Dziękujemy również sponsorom za wsparcie finansowe. Teraz odpocznę i wrócę jeszcze silniejszy.

Zawodnik bielskiego DAAS Berserkers Team kolejna walkę stoczy na gali PROMMAC w listopadzie.

db