Trzecią asystę w sezonie zaliczył Damian Chmiel, który podawał do Antona Slobody. Dzięki wygranej nad Legią Warszawa bielszczanie są najwyżej w historii w ekstraklasie.

- Bardzo ważne było dla nas, że to my zdobyliśmy pierwszą bramkę, bo każde takie szybkie trafienie zmienia obraz meczu. Weszliśmy w mecz bardzo dobrze, a to ważne, bo początki i końcówki połów mają wielkie znaczenie - oceniał spotkanie Chmiel, który zaliczył asystę przy trafieniu Antona Slobody.

To była już trzecia asysta piłkarza w tym sezonie, który zdobył także cztery bramki i jest jednym z najskuteczniejszych zawodników w lidze. - Dobrze zacząłem sezon, w sumie za niedługo będzie już jego połowa. Miejmy nadzieję, że tak będzie dalej. Ważne, żeby dopisywało zdrowie - mówił jak zawsze skromnie.

- Przed przerwą na kadrę zajmujemy czwarte miejsce w tabeli, to znaczy, że mamy wymarzony początek sezonu. Teraz mamy dwa tygodnie i spokojnie możemy się przygotowywać do kolejnych meczów. Będziemy mieli trochę luzu, wolnego, a potem ciężka praca. Miejmy nadzieję, że zregenerujemy siły po siedmiu kolejkach i dalej będziemy się piąć w górę - dodawał.

bak