Z pewnością jednym napastnikiem zagrają "Górale" w niedzielnym spotkaniu przeciwko Legii Warszawa. Ale wielkich zmian w składzie Podbeskidzia nie należy się spodziewać.

W prawie najsilniejszym składzie przyjechał do Bielska-Białej zespół mistrza Polski. W kadrze "Wojskowych" brakuje jedynie Ondreja Dudy, a na ławce spotkanie rozpocznie Miroslav Radović. Ale zespół warszawskiej drużyny jest jednym z najliczniejszych w ekstraklasie. Dlatego mimo braku swoich liderów w ofensywie, Legia pozostanie faworytem konfrontacji z Podbeskidziem.

W składzie gospodarzy nie dojdzie do zbyt wielu roszad kadrowych. Z wyjściowej "11" ponownie wypada Robert Demjan, a trener Leszek Ojrzyński z pewnością zdecyduje się na grę jednym napastnikiem. Każdy inny wariant mógłby okazać się zabójczy w skutkach, mając na uwadzę siłę ofensywną warszawskiej drużyny. Jedynym napastnikiem będzie Maciej Korzym.

Nie do końca pewny pozostaje występ Dariusza Pietrasiaka, który w tygodniu narzekał na uraz łydki o czym w mediach wspominał prezes Wojciech Borecki. W tej sytuacji szykowany do gry może być 37-letni Pavol Stano. Doświadczony obrońca w ostatnich dniach odbył kilka treningów z drużyną i z konieczności może znaleźć się w składzie Podbeskidzia debiutując w meczu z Legią.

bak