Cztery bramki po przerwie stracił Góral Żywiec i ostatecznie przegrał z Unią Racibórz. Wszystkie trzy bramki dla gości zdobył w tym spotkaniu skuteczny Grzegorz Szymoński.

- Biorę tę porażkę na siebie - mówi na gorąco Piotr Jaroszek. - Wiele słabych punktów, zwłaszcza w obronie, chyba źle dobrany skład. O naszej porażce zadecydowały błędy indywidualne. Brak asekuracji, przegrany pojedynek jeden na jeden. Na pewno też wpływ na wynik miało to, że graliśmy w niedzielę i tego czasu na regenerację nie było zbyt wiele. Ale to nie jest żadne wytłumaczenie - dodał.

Samo spotkanie miało bardzo otwarty przebieg. - Wiele sytuacji strzeleckich z obu stron. Szkoda niewykorzystanej okazji Macieja Łąckiego, który trafił w poprzeczkę - komentuje porażkę Jaroszek, którego drużyna drugi raz przegrała wysoko na wyjeździe.

Jedynym pocieszeniem może być forma Grzegorza Szymońskiego, który na swoim koncie ma już sześć bramek.

Unia Racibórz - Góral Żywiec 5:3 (1:2)
Bramka: Szymoński (23', 43', 90' z karnego)

Góral: Prochownik - Klimek, Małysiak, Jaroszek, Białas - Borak (80. Adamek), Łącki, Michalski (63. Sierota), Motyka (63. Osmałek) - Miodoński (67. Michulec), Szymoński.

bak