Już w 3. minucie strzelanie w meczu z beniaminkiem rozpoczął Michał Kliber. Później gole zdobywali Daniel Jakowenko i Krzysztof Koczur. Drzewiarz wygrał po raz czwarty.

Konfrontację z dawnym rywalem z czasów gry w bielskiej okręgówce, gospodarze rozpoczęli od bramki zdobytej głową przez Michała Klibera. W 18. minucie wynik rywalizacji podwyższył Daniel Jakowenko, który po chwili nie popisał się nie trafiająć do siatki gości z pięciu metrów. Jeszcze w pierwszej połowie sytuacji "sam na sam" nie wykorzystał Krzysztof Koczur, który zrehabilitował się po przerwie.

- To był z naszej strony mecz błędów - rozpoczął Ireneusz Kościelniak. - To spotkanie zostało rozegrane w inny sposób niż trzy pozostałe. Brakowało koncentracji, spokoju w naszej grze. Nie mam zastrzeżeń do zespołu o ambicję, walkę, ale pewne rzeczy na murawie nie mogą nam się przytrafiać, dlateg szybko analizowaliśmy to sobie po spotkaniu - tłumaczył trener Drzewiarza.

W sobotę lider uda się do Żywca na mecz z tamtejszym Góralem.

Drzewiarz Jasienica - GKS Radziechowy-Wieprz 3:2 (2:0)
Bramki: Kliber (3'), Jakowenko (18'), Koczur (67')

Drzewiarz: Michałowski - Kliber, Pala, Czyż, Sekuła - Lapczyk (35. Pidchenko), Papatanasiu (64. Romanowicz), Jakowenko (89. Greń), Basiura - Koczur (71. Łoś), Kozielski.

bak