Podczas sesji Rady Miejskiej prezydent Jacek Krywult zapewniał, że prezes Podbeskidzia nie ma postawionego zarzutu korupcyjnego. Prokuratura jest innego zdania.

W trakcie wtorkowej sesji sprawę zarzutu postawionego Wojciechowi B. przypomniał Grzegorz Puda (PiS). Radny pytał prezydenta miasta, dlaczego osoba z zarzutem o charakterze korupcyjnym kieruje spółką komunalną (o postępowaniu prokuratorskim pisaliśmy na początku sierpnia w artykule Wojciech B. z zarzutami).

W odpowiedzi radny Puda usłyszał, że informacje przekazywane w mediach są nieprawdziwe. Prezydent Krywult przekonywał podczas sesji, że jest w posiadaniu pisma, z którego wynika, że prezesowi Podbeskidzia formalnie nie postawiono żadnego zarzutu. Szczegółów jednak nie ujawnił.

We wtorek po raz kolejny o status Wojciecha B. w postępowaniu dotyczącym tzw. piłkarskiej afery korupcyjnej zapytaliśmy we wrocławskiej Prokuraturze Apelacyjnej. Przedstawiamy pełną treść listu, który otrzymaliśmy od rzecznik prasowej Anny Zimoląg:

- W odpowiedzi na zapytanie dotyczące statusu Wojciecha B. w postępowaniu karnym dotyczącym korupcji w sporcie, uprzejmie informuję, że Wojciech B. podejrzany jest o popełnienie przestępstwa z art. 296b § 1 kk. Zarzut popełnienia tego przestępstwa został w/w przedstawiony w toku śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Apelacyjnej we Wrocławiu pod sygnaturą Ap V Ds. 63/10.

bak