Nie załamali się porażką
Wskoczył na środek defensywy Piotr Jaroszek, a Góral Żywiec pewnie pokonał Szczakowiankę Jaworzno. Dwie bramki zdobył Grzegorz Szymoński, a jedną Maciej Łącki.
- Po przegranym meczu musiały nadejść korekty w składzie - tłumaczy zmiany na pozycji bramkarz oraz w obronie trener Jaroszek, który sam zagrał na środku defensywy. - Pozostaję w treningu, kariery jeszcze nie skończyłem. Ze składu wypadł nam Marcin Studencki, który nie trenował w tygodniu. Stąd taka decyzja - tłumaczy.
W pierwszej połowie żywczanie objęli prowadzenie po bramce Grzegorza Szymońskiego, który... został nabity przez obrońcę przy próbie wybicia piłki z linii bramkowej. W drugiej połowie najskuteczniejszy zawodnik Górakl po raz drugi wpisał się na listę strzelców, a ozdobą spotkania był gol z 81. minuty autorstwa Macieja Łąckiego. - Po indywidualnej akcji przełożył sobie piłkę na lewą nogę i po długim słupku trafił do siatki z okolicy pola karnego.
Zadowolenia z postawy zespołu nie krył po końcowym gwizdku trener gospodarzy. - Z dobrej strony zaprezentowali się zwłaszcza zmiennicy. Cala czwórka w drugiej połowie wniosła sporo jakości do naszej gry - chwalił swoją drużynę Jaroszek.
Góral Żywiec - Szczakowianka Jaworzno 3:1 (1:0)
Bramki: Szymoński (18', 75'), Łącki (81')
Góral: Prochownik - Waluś (42. Borak), Jaroszek, Białas, Małysiak - Klimek, Motyka (85. Adamek), Michalski (63. Osmałek), Łącki, Sierota (63. Miodoński) - Szymoński.
bak

Klauzula informacyjna ›