Drzewiarz nie traci punktów
Daniel Jakowenko najprzytomniej zachował się w polu karnym po sprytnie rozegranym rzucie wolnym i zapewnił trzecie zwycięstwo Drzewiarza Jasienica w sezonie.
Wyjazdowy pojedynek długo nie układał się po myśli jasieniczan. - Naprawdę ciężki teren, małe, wąskie boisko i cieszę się, że mamy ten mecz już za sobą - mówił po spotkaniu Ireneusz Kościelniak. Trener zwycięzców docenia klasę przeciwnika. - Unia zagrała dobry pojedynek, postawili nam trudne warunki i długo skutecznie się broniła.
Jedyny gol w tym spotkaniu padł w 69. minucie. - Po rzucie wolnym piłka zgrywana była głową w polu karnym przeciwnika. W sporym zamieszaniu najprzytomniej zachował się Daniel Jakowenko, który z zimną krwią wpakował piłkę do bramki - komentuje zwycięską bramkę nasz rozmówca. Strzelec bramki na listę strzelców mógł wpisać się już w pierwszej odsłonie, ale pomylił się nieznacznie uderzając z dziesięciu metrów obok słupka.
W pełni sił jest już Krzysztof Żerdka, który przed tygodnie groźnie upadł w starciu z LKS-em Bełk.
Unia Turza Śląska - Drzewiarz Jasienica 0:1 (0:0)
Bramka: Jakowenko (69')
Drzewiarz: Michałowski - Lapczyk, Kliber, Pala, Sekuła - Basiura (89. Pidchenko), Grześ (28. Czyż), Papatanasiu (90. Greń), Jakowenko - Koczur (84. Romanowicz), Kozielski.
bak

Klauzula informacyjna ›