Nie mają jeszcze stylu
- Ustawiamy się pod przeciwnika i chcemy wykorzystywać błędy. Zakładam kilka scenariuszy i zmieniają się założenia - mówił po zwycięstwie nad Cracovią trener Leszek Ojrzyński.
- To był mecz pełen emocji - rozpoczął szkoleniowiec Podbeskidzia. - Na tym stadionie w debiutowałem ekstraklasie, jestem tutaj po raz trzeci i wszystkie te mecze wygrałem. Zespół spisał się dobrze, czasem było za wiele chaosu, ale mamy trzy punkty w starciu z bardzo dobrą drużyną, która potrzebuje jeszcze czasu.
Ojrzyński nawiązał do kilku groźnych sytuacji pod bramką Michala Peskovicia przy prowadzeniu bielszczan. - Mieliśmy trochę szczęścia. Modliłem się o to do waszego patronata - Jana Pawła II, prosiłem go dziś o to by dał nam więcej sprytu i skuteczności. Wierzę, że to przyniosło efekt. Musimy nadal sumiennie pracować dalej i zbierać punkty. Końcówka była nerwowa, niektórzy opadli z sił. Nad tym musimy się zastanowić, ale serce i waleczność pokazali wszyscy.
Na koniec trener "Górali" odniósł się do stylu drużyny. - Nie graliśmy swojej piłki, bo nie jesteśmy jeszcze taką drużyną, która ma własny styl, my ustawiamy się pod przeciwnika i chcemy wykorzystywać błędy. Zmieniają się zawsze założenia, zakładam kilka scenariuszy - zakończył Ojrzyński, którego drużyna po raz trzeci w sezonie 2014/2015 schodziła z boiska w roli zwycięzców.
bak

Klauzula informacyjna ›