Lider na remis z beniaminkiem
Bezbramkowym remisem zakończyło się starcie lidera trzecioligowych zmagań z Małapanwią Ozimek. Zespół trenera Mariusza Wójcika dominował, ale gola nie potrafił strzelić.
Mecz rozpoczęła udana interwencja Konrada Kawalera, który w sytuacji "sam na sam" z napastnikiem gospodarzy popisał się kapitalną robinsonadą. W odpowiedzi w 11. minucie w poprzeczkę z dystansu trafił Daniel Fabisiak. W 24. minucie ten sam pomocnik wypożyczony z rezerw Podbeskidzia dogrywał do Mateusza Konackiego, który z ostrego kąta nie był w stanie pokonać Marcina Fecia.
W drugie odsłonie piłka w końcu znalazła się w siatce gospodarzy. Zza pola karnego uderzał Kamil Jaroś, a z dobitką pośpieszył Bartosz Praciak, który walcząc o pozycję faulował obrońcę Małapanew. W 67. minucie na strzał głową zdecydował się Maciej Żak, ale instynktowanie strzał obronił Feć - Kapitalna obronił ten strzał bramkarz gości - przyznaje Mariusz Wójcik.
- Mamy punkt wywalczony na trudnym terenie i nie mam zamiaru dramatyzować. Wyniki w trzeciej lidze pokazują, że każde "oczko" jest ważne. Zabrakło na pewno trochę szczęścia, ale nikt nie wybrzydza - mówił po meczu trener LKS-u Czaniec.
Małapanew Ozimek - LKS Czaniec 0:0 (0:0)
LKS: Kawaler - Łoś (88. Mrozek), Gola, Żak, Januszyk - Hałat (68. Gołuch), Jaroś, Fabisiak, Kwaśniewski (63. Rzeszutko) - Konacki, Praciak (81. Zakrzewski).
bak

Klauzula informacyjna ›