Dziennikarze bliscy sensacji
Bliscy sprawienia niespodzianki byli podbeskidzcy dziennikarze występujący w rozgrywkach skoczowskiego Pucharu Polski. O mały włos BeskidzkaPiłka.pl pokonałaby Cukrownik Chybie.
Pucharowy pojedynek szybko ustawiła bramka zdobyta przez Rafała Szczygielskiego. Kto wie jak potoczyłby się dalej te zawody, gdyby arbiter dopatrzył się w tej sytuacji pozycji spalonej napastnika Cukrownika. W samej końcówce pierwszą, historyczną bramkę dla podbeskidzkich dziennikarzy zdobył Michał Trela, dziennikarz "Przeglądu Sportowego", który znany na naszych lamach jest z działu felietonów.
- Bramkarz czekał aż piłka do niego doleci, poszedłem do końca, wyłuskałem ją i dobiłem do "pustaka" - mówi Trela.
W zespole gości wystąpił w tym spotkaniu Witold Wawrzyczek, mający za sobą m.in. występy w niemieckiej Bundeslidze czy zespole Ruchu Chorzów. - Zespół dziennikarzy podszedł do spotkania bardzo poważnie, podobnie jak my. Musimy brać pod uwagę, że oni nie trenują regularnie w piłke. Wszystko odbyło się w bardzo przyjaznej atmosferze. Niestety, musieliśmy zakończyć epizod dziennikarzy w Pucharze Polski - mówił 41-letni zawodnik znany z atomowego uderzenia lewą nogą.
We wtorek "Gitara" nie miał możliwości postraszyć zawodników Beskidzkapilka.pl ustawionych w murze. - Nie było ku temu okazji, gra była bardzo czysta, a rzuty wolne dyktowane w sporej odległości od bramki - mówił z uśmiechem Wawrzyczek.
BeskidzkaPilka.pl - Cukrownik Chybie 1:14 (0:5)
Bramki: Trela (86') - Szczygielski (16', 52', 55', 60'), Kajstura (23'), Stokłosa (31', 33', 75'), Janulek (44'), Miłek (48', 73'), Śmieja (74', 79'), Żur (83')
Dziennikarze: Steczkiewicz - Cieślar, Miedziak, Biłko, Dulęba - Golec, Jarczok, Słowiok, Szajter - Trela, Czyż.
bak

Klauzula informacyjna ›