Żerdka stracił przytomność
- Mieliśmy już wykonane cztery zmiany i w momencie kontuzji w bramce na siedem minut stanął Michał Kliber - mówi Ireneusz Kościelniak, którego bramkarz na chwilę stracił świadomość.
Była 88. minuta spotkania, gdy niefortunnie w polu karnym upadł Krzysztof Żerdka. - Nikt nie zamierzał ryzykować. Bramkarz na moment stracił świadomość, później odczuwał ból i jedynym wyjściem było wezwanie pogotowia i wykonanie dokładniejszych badań - mówił jeszcze wieczorem szkoleniowiec Drzewiarza. Na siedem minut w bramce stanął Kliber. - Przez siedem minut z obrońcą w bramce broniliśmy wyniku spotkania. Ale szczęśliwie udało się dowieźć wygraną.
Wcześniej łatwo jednak nie było. - O ile w pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń, to w drugiej rywal rzucił się do ataku. Umiejętnie broniliśmy się, ale błąd w kryciu jednego z napastników sprawił, że straciliśmy bramkę po rzucie rożnym i zrobiło się bardzo nerwowo. Pokazaliśmy jednak solidną defensywę na tle bardzo mocnego przeciwnika, który na pewno jeszcze namiesza w czwartej lidze. Dla beniaminka z Bełku była to pierwsza porażka od listopada 2013 roku - dodaje Kościelniak.
W zespole kluczowe role w niedzielnym widowisku zagrali Adam Kozielski i Daniel Jakowenko. - Adam potwierdza, że jest jednym z najlepszych napatnikow w czwartej lidze, ale pamiętajmy, że wykonuje również świetną pracę na boisku gdy nie strzela - zwraca uwagę szkoleniowiec. - Z kolei Daniel świetnie rozwija się i powoli staje się coraz mocniejszym punktem drużyny.
bak

Klauzula informacyjna ›