Wydawało się, że zwycięstwo w derbowym starciu nad LKS-em Czaniec pozwoli odbić się od dna bialskiej Stali. Tymczasem w piątek doszło do czwartej porażki BKS Stal w tym sezonie.

Dla wielu sobotnia wygrana w starciu z lokalnym rywalem pozwoliła tylko na chwilę zapomnieć o problemach drużyny. Zespół w samej końcówce wygrał dzięki bramce z rzutu karnego Damiana Zdolskiego, ale sama gra była daleka od oczekiwań. Brak formy drużyny trenera Rafała Góraka potwierdził się w piątek w Łaziskach Górnych.

Jedyna akcja bramkowa w tym spotkaniu została przeprowadzona w 48. minucie. Krzysztofa Kozika pokonał strzałem z najbliższej odległości Adam Krakowski, który najlepiej zachował się w polu karnym po mocno bitym rzucie rożnym. Nie najlepiej popisała się w tej sytuacji cała linia defensywna gości.

Stal w drugiej połowie przeważała, ale bramki nie zdobyła. Najlepszą okazję w 68. minucie zmarnował Łukasz Mieszczak, który zza pola karnego trafił w słupek. W końcówce aktywny pod bramką Polonii był jeszcze Filip Wiśniewski czy Przemysław Brychlik.

Polonia Łaziska Górne - BKS Stal Bielsko-Biała 1:0 (0:0)

BKS: Kozik - Iskrzycki (56. Wiśniewski), Dancik, Caputa (58. Mieszczak), Czaicki - Zdolski, Sobala, Karcz, Dzionsko (80. Brychlik), Szczurek - Lewandowski (68. Luke).

bak