Hat-tricka Frąckowiaka
Nie bez problemów Spójnia Landek odniosło pierwsze zwycięstwo w lidze. Główny faworyt do awansu rozkręcił się dopiero w końcówce. Hat-tricka upolował Dawid Frąckowiak.
- Od początku spodziewaliśmy się, że nie będzie to dla nas łatwy sezon i to potwierdza się już w pierwszym spotkaniu - mówi opiekun Spójni. - Nie wykorzystaliśmy dwóch świetnych okazji przy stanie 1:0 i potem do wyrównania doprowadził przeciwnik. Ale narzekać na skuteczność nie zamierzam, bo na siedem sytuacji podbramkowych strzeliliśmy pięć bramek. To nie zdarza się często.
Dwukrotnie w dobrych sytuacjach mylił się Dawid Frąckowiak. - Presja z pewnością nie ułatwia gry, ale wierzę z meczu na mecz wszystko funckjonowało będzie coraz lepiej - mówi trener Zadylak, który zwraca uwagę na inne elementy piłkarskiego rzemiosła.
- Zespół dobrze wytrzymał kondycyjnie trudy tego spotkania. Do poprawy z pewnością mamy sam element rozgrywania piłki. Prowadzenie gry z naszej strony wyglądało zdecydowanie lepiej w meczach sparingowych niż dzisiaj - zakończył trener Spójni.
Spójnia Landek - Zapora Porąbka 5:1 (1:0)
Bramki: Frąckowiak (22', 85', 87'), J. Kubica (68'), Genc (82')
Spójnia: Huczała - Lech, J. Kubica, Wójcik, Siedlok - Adamczyk (46. Szwarc), Kałka, Pszczółka (58. Genc), Stawicki (87. Sz. Kubica), Szczepanik (82. Konrad Makowski) - Frąckowiak.
bak

Klauzula informacyjna ›