Drugi garnitur czechowickiego MRKS-u nie miał szans w starciu z mającą mistrzowskie aspiracje Spójnią Landek. Spadkowicz awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Po spotkaniu rozmawialiśmy z Jarosławem Zadylakiem. - Przeciwnik nie zawiesił nam poprzeczki zbyt wysoko - przyznał opiekun zespołu gości. - Mając na uwadze, że po południu gramy jeszcze sparing, graliśmy nieco innym ustawieniem, dając szansę zawodnikom z szerokiej kadry zespołu - tłumaczył rozmówca.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że cieszy go skuteczność zespołu. - Bez względu na to jaki skład wystawił przeciwko nam przeciwnik, strzelenie siedem bramek to na pewno pozytywny aspekt tego spotkania. Zadowolony jestem również z gry w pierwszej połowie. Piłka szybko chodziła od nogi do nogi, ale z biegiem czasu tempo naszej gry wyraźnie spadło. To wszystko wiąże się z sobotnim sparingiem, bowiem niektórzy piłkarze będą mieli w nogach więcej niż 90 minut. Musimy maksymalnie wykorzystać ten czas i ostatni mecz przed ligą - mówił Zadylak.

Po południu zespół Spójni rozegra jeszcze sparing z Uranią Ruda Śląska.

MRKS Czechowice-Dziedzice - Spójnia Landek 2:7 (1:5)
Bramki: Światłowski (14'), Ciosek (79') - Kuś (8'), Zieliński (11'), Gomółka (17'), Adamczyk (33'), Stawicki (35'), Hałat (56'), Szczyrbowski (77')

MRKS: Słowiaczek - Baranowicz, Sztorc, Adamczyk, Gniza (46. Jurczyga) - Bugdoł (60. Stachnik), Chruszcz, Kamiński, Kocierz (66. Duda) - Światłowski (28. Wawak), Ciosek.

Spójnia: Jacak - Kuś, Łacek, Adamczyk (52. Pszczółka), Gomółka (46. Szczepanik) - Hałat, J. Kubica (46. Genc), Sz. Kubica, Makowski - Stawicki, Zieliński (46. Szczyrbowski).

***

Urania Ruda Śląska - Spójnia Landek 3:3 (1:1)
Bramki: Kałka, Adamczyk, Genc

Spójnia: Huczała - Lech, J. Kubica, Genc, Wójcik - Pszczółka, Szczepanik - Adamczyk, Szwarc, Kałka - Frąckowiak oraz Zieliński, Gomółka, Sz. Kubica.

bak