- Na murawie nie było widać różnicy klas. Wyglądaliśmy lepiej na tle przeciwnika, który stwarzał zagrożenie po rzutach rożnych - mówi Rafał Jacak o meczu z Ruchem Radzionków.

Spójnia Landek po bramce Dominika Zielińskiego pokonała występujący w czwartej lidze zespół z Radzionkowa. - Piłkę w pole karne wrzucał Adrian Szwarc, a skutecznie głową przymierzył Zieliński. Wcześniej solową akcję miał m.in. Przemysław Szczyrbowski, ale czujna defensywa miejscowych wyblokowała jego uderzenie. Poza tym działo się niewiele - relacjonuje wydarzenia bramkarz z Landeka.

Samo spotkanie było dość wyrównane. Ruch stwarzał zagrożenie pod bramką Spójni tylko po stałych fragmentach gry. - Nie było widać różnicy klas. Z pewnością znaczenie miał fakt, że przeciwnik ma w nogach więcej jednostek treningowych, a dodatkowo gra sparingi systemem środa-sobota. Najwięcej zagrożenia stwarzali sobie pod naszą bramką po rzutach rożnych - twierdzi Jacak. 

Spójnia testowała bocznego obrońcę, który ostatnio grał w Nadwiślanie Góra. Ponadto zespołu nie wzmocni Tomasz Gala.

Ruch Radzionków - Spójnia Landek 0:1 (0:0)
Bramka: Zieliński

Spójnia: Huczała - Hałat, Siedlok, J. Kubica, Lech - Gomółka, Pszczółka - Kałka, Adamczyk, Stawicki - Frąckowiak. II połowa: Jacak - Testowany, Genc, J. Kubica, Lech - Gomółka, Pszczółka, Zieliński, Szwarc, Kałka (70. Sz. Kubica) - Frąckowiak (70. Szczyrbowski).

bak