Wójcik: Nie ma łatwych rywali
- Radość byłaby z trzech punktów, ale mamy niełatwy początek sezonu. Trzy mecze gramy na wyjazdach i szanujemy punkt - mówi po remisie w Czarnowąsach trener Mariusz Wójcik.
Po trafieniu Dawida Nagiego w 18. minucie LKS Czaniec wyszedł na prowadzenie. - Szkoda, że prowadząc daliśmy sobie wbić bramkę po stałym fragmencie gry. Ten faul był kompletnie niepotrzebny - analizuje spotkanie w drodze powrotnej trener Wójcik. - W samej końcówce gdyby w bardzo dobrej sytuacji Bartosz Praciak podawał do ustawionego na piątym metrze Daniela Gołuch, a nie strzelał z ostrego kąta, to może teraz świętowalibyśmy trzy punkty. W ostatnich minutach wybronilibyśmy prowadzenie.
W końcówce dobrą okazję miał również nowy nabytek zespołu. - Jan Pawlak niemal wygrał starcie z obrońcą, ale ten zdołał delikatnie wyblokować jego strzał i ułatwił interwencję bramkarzowi. Trzeba uczciwie przyznać, że remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Wiadomo jednak, że pełna radość byłaby tylko z kompletu punktów bo mamy trudny początek sezonu.
Faktycznie, aż trzy spotkana drużyna rozegra na wyjeździe. Ale teraz u siebie podejmie Górnik Wesoła. - Gdzie jak nie u siebie szukać kompletu punktów. Ale Gótnik do łatwych rywali nie należy. W zasadzie jak żaden zespół w tej lidze...
bak

Klauzula informacyjna ›