Ojrzyński: Należał się karny
- Szczęściu trzeba pomagać. (...) Byliśmy daleko od wygranej. Fatalne błędy w pierwszej połowie nie powinny zdarzyć się na poziomie ekstraklasy - mówił po meczu Leszek Ojrzyński.
- Byliśmy daleko od wygranej - mówi Ojrzyński o porażce z Lechią Gdańsk (0:1). - Fatalne błędy w pierwszej połowie, które na poziomie ekstraklasy nie powinny się zdarzać. W drugiej połowie graliśmy w osłabienu, ale stwarzaliśmy sobie sytuację. Raz trafiliśmy w słupek, później sędzia nie widział dla nas rzutu karnego. Szczęściu trzeba pomagać, gdy popełnia się takie błędy to nie ma mowy o zwycięstwie.
Szkoleniowiec skomentował występ Richarda Zajaca. - Wszyscy popełniamy błedy, to jeden z nas. Trzeba mu pomóc, bo w zeszłym sezonie bronił fantastycznie, ale ostatnio nie wyglądało to tak jakbyśmy sobie tego wszyscy życzyli. Wierzę w to, że jeszcze nie raz będzie bronił na zero z tyłu - przekonywał opiekun Podbeskidzia.
Na koniec Ojrzyński wrócił jeszcze do sytuacji w której - jego zdaniem - należał się drużynie rzut karny. - Moim zdaniem tak było. Pana Gila uważam za dobrego sędziego, ale tak jak każdy z nas mógł w tej sytuacji popełnić błąd.
O pomyłce nie można mówić w przypadku czerwonej kartki Marka Sokołowskiego. - Były podstawy ku temu by pokażać czerwony kartonik. Marek głupio się zachował - skomentował zachowanie kapitana Podbeskidzia z 39. minucie.
bak
Komentarze 8
@kibicu nie znasz prawdy, gdyby Górnik Zabrze, nie był na skraju niewypłacalności, łyknęli by Korzyma bez mrugnięcia okiem jakby chcieli daliby mu nawet 60 tys złotych miesiecznie. Zabrzanie mają 40 mln długu, nie płacą piłkarzom około 6-7 miesięcy i oszukali PZPN aby mogli dostac licencję. Brawa to można dac za świetny koncert a nie za to ze prawie bankrtut myślał, ze Korzym, który ciągnał kielczan bedzie zarabiał 35 tys brutto. Niedawno jedno wejscie bramkarza z Białegostoku o mało nie zakończyło kariery sportowej Korzyma, ot czemu sie ceni skoro jest dobry jak na nasze warunki i wykorzystuje swoje pieć minut.
W Podbeskidziu, to Murapol będzie utrzymywał Korzyma, czyli prywatny inwestor.

Klauzula informacyjna ›