- Szczęściu trzeba pomagać. (...) Byliśmy daleko od wygranej. Fatalne błędy w pierwszej połowie nie powinny zdarzyć się na poziomie ekstraklasy - mówił po meczu Leszek Ojrzyński.

- Byliśmy daleko od wygranej - mówi Ojrzyński o porażce z Lechią Gdańsk (0:1). - Fatalne błędy w pierwszej połowie, które na poziomie ekstraklasy nie powinny się zdarzać. W drugiej połowie graliśmy w osłabienu, ale stwarzaliśmy sobie sytuację. Raz trafiliśmy w słupek, później sędzia nie widział dla nas rzutu karnego. Szczęściu trzeba pomagać, gdy popełnia się takie błędy to nie ma mowy o zwycięstwie.

Szkoleniowiec skomentował występ Richarda Zajaca. - Wszyscy popełniamy błedy, to jeden z nas. Trzeba mu pomóc, bo w zeszłym sezonie bronił fantastycznie, ale ostatnio nie wyglądało to tak jakbyśmy sobie tego wszyscy życzyli. Wierzę w to, że jeszcze nie raz będzie bronił na zero z tyłu - przekonywał opiekun Podbeskidzia.

Na koniec Ojrzyński wrócił jeszcze do sytuacji w której - jego zdaniem - należał się drużynie rzut karny. - Moim zdaniem tak było. Pana Gila uważam za dobrego sędziego, ale tak jak każdy z nas mógł w tej sytuacji popełnić błąd.

O pomyłce nie można mówić w przypadku czerwonej kartki Marka Sokołowskiego. - Były podstawy ku temu by pokażać czerwony kartonik. Marek głupio się zachował - skomentował zachowanie kapitana Podbeskidzia z 39. minucie.

bak